Przewożenie przedmiotów o większych gabarytach wiąże się z ogromnym wysiłkiem fizycznym, a fakt, że są zwyczajnie nieporęczne sprawia, że nie zawsze udaje się uchronić je przed zniszczeniem w najbardziej widocznych miejscach. Dlatego w trakcie przeprowadzek tym, co najłatwiej ulega obiciu jest… kant stołu. Sami się zastanówcie, ile stołów w Waszych domach doznało uszczerbku na brzegu, który teraz złośliwie szarpie Was za rękaw swetra? Można by tego uniknąć, gdybyśmy tylko wiedzieli o istnieniu czegoś, co profesjonalnie nazywa się profilem ochronnym.

Dlatego oprócz wszystkich firm produkujących meble, także usługodawcy oferujący przeprowadzki powinni zaopatrzyć się we wspomniane profile ochronne, które oprócz stołów i im podobnych, uchronią także ich samych. Przed czym? Przed rozwścieczonym wzrokiem pań, które charakteryzuje emocjonalny stosunek do ukochanych antyków, rzecz jasna. Jeżeli jednak chcemy mieć stuprocentową pewność, że naszym meblom nic nie grozi, to zamiast liczyć na firmy transportowe zatroszczmy się sami o to, by zapezbieczyć części mogące ulec uszczerbkom.

Profile ochronne wykonane są z polietylenu (potocznie zwanego pianką) i dzielą się na kilka rodzai. Ich wygląd czy raczej kształt możnaby porównać do litery “U” i “L”. Użyteczne i lekkie, bo dzięki materiałowi ważą mniej więcej tyle, ile gąbka. Zdejmowanie ich jest równie proste, co zakładanie. Na szczególną uwagę zasługuje także to, że profile ochronne są długie, a my możemy regulować ich rozmiar poprzez dowolne ich przycinanie i dokładne dopasowywanie do długości przedmiotu, który mają chronić przed katastrofalnymi skutkami obicia.

(zdjęcie pochodzi ze strony: www.gmasystems.co.uk)