Maks Berg, legendarny wręcz architekt miasta Wrocławia, propagator radykalnej koncepcji urbanistycznej miasta, 4 czerwca 2016 roku został zawstydzony przez mieszkańców stolicy Dolnego Śląska na terenie jednego ze swoich dzieł – Jahrhunderthalle.

Nie wiadomo jednak, czy pąs na policzkach tego budowlanego artysty pojawił się ze wstydu, że na płycie głównej Hali Stulecia, w ramach „Dni Architektury Maksa Berga”, w ciągu kilku godzin powstało pokaźne i piękne miasto (podczas gdy Maks Berg potrzebował kilkunastu miesięcy na postawienie jednej tylko hali!), czy też może był to rumieniec zawstydzenia, połączonego ze wzruszeniem, że tak hucznie wspomina się tutaj tę osobistość? Z całą pewnością to drugie…

Jednak nie można ująć rozmachu, z jakim powstawała starówka, nowoczesne osiedla, budynki użyteczności publicznej, ogródki działkowe i różnej maści inne budowle, będące elementami „przepisu na miasto”… Materiałów budowlanych do tych kartonowych budynków dostarczył nie kto inny, jak zapakujemy.pl!

Nie to jednak jest najważniejsze, lecz fakt, że mnóstwo ludzi, zarówno dzieci, młodzieży, jak i dorosłych, miało przy tym mnóstwo niesamowitej frajdy. Ale i bez wątpienia musieli włożyć w to sporo pracy i pomysłowości, o czym świadczą pełne szczegółów i szczególików zabytki oraz zadziwiające monumentalne budowle, jak chociażby strzeliste, smukłe wieże sięgające wysoko, wysoko w górę, a które to wykonano z pudełek tekturowych. Znalazło się tutaj miejsce i dla rzeki Odry, której bystry nurt symbolizowała folia bąbelkowa.

Na tym jednak „Dni Architektury Maksa Berga” nie poprzestały. W trakcie imprezy można było wziąć udział w różnego rodzaju konkursach i zabawach, a jedną z ciekawszych i bardziej zajmujących była gra miejska z Maksem Bergiem w roli głównej. Wędrując po jednej z tras: dłuższej lub krótszej, można było dowiedzieć się nieco więcej na temat związków tego architekta z miastem, zobaczyć dom w którym mieszkał, dowiedzieć się, które budynki zaprojektował, a nawet z nim samym porozmawiać.

Wszak Maks Berg przechadzał się między budynkami miasta skonstruowanego z kartonowych pudełek i zaczepiony przez przechodniów opowiadał różne ciekawostki i anegdotki związane z jego osobą. Choćby i taką, że przy ściąganiu rusztowania tuż po wybudowaniu Hali Stulecia, pracownicy budowlani obawiali się, że ta nowatorska jak na tamte czasy budowla runie im na głowy. Wykazali się oni tym samym brakiem wiary w swojego architekta i teraz właściwie to oni powinni czuć się zawstydzeni, bo Hala Stulecia stoi po dziś dzień, już ponad sto lat, służąc kolejnym pokoleniom do organizacji tak znamienitych wydarzeń, jak Mistrzostwa Świata w Siatkówce, Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej, czy różnej maści wystawy i inne imprezy masowe.

Zobacz więcej zdjęć z akcji „Zbuduj z nami miasto!” na stronie organizatorów wydarzenia (Centrum Poznawcze Hali Stulecia we Wrocławiu).